" Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie " (Ewangelia św. Mateusza 10:8)

STRONA GŁÓWNA   |  MAPA WITRYNY   |  KONTAKT   |  POMOC    
Studia Biblijne Bezpłatne książki chrześcijańskie Bezpłatne elektroniczne książki chrześcijańskie O nas
 



 Kazania wielebnego Paula C. Jong-a na ważne tematy.

 

Dosyć Ma Dzień
Swojej Biedy


< Ewangelia św. Mateusza 6:34 >
“Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.”



Pan powiedział: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Największym wrogiem dla sprawiedliwego, który prowadzi życie wiary, jest troska. I nawet nie troska z powodu dnia dzisiejszego, lecz o przyszłość. Dla nas, sprawiedliwych, troska o przyszłość pochodzi od naszych własnych wad i słabości. Dlatego możemy powiedzieć: “Teraz jestem w takiej sytuacji, jak więc mogę się nie martwić o jutro?”

To zupełnie normalne, że martwimy się o nasze życie. A jednak jeśli dziś widzimy swoje wady, to nam się wydaje, że dla nas nie może być lepszej przyszłości, i myśląc o naszej przyszłości, nie możemy się nie martwić. To może nas zmusić do opuszczenia życia wiary. Przecież myślimy, że bardzo dobrze znamy samych siebie, że nasza przyszłość nigdy nie będzie lepsza, a nie mając nadziei, zaczynamy się troszczyć. I ta troska całkiem wysusza naszą wiarę i zmusza nas do martwienia się: “Czy należy mi porzucić wiarę?”

A jednak nasz Pan powiada. “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Jeśli dziś czegoś potrzebujemy, prosimy tylko o to, czego potrzebujemy w tym dniu. Jutro samo zadba o siebie, Dosyć ma dzień swojej biedy.

Co się staje, kiedy patrzymy na własne słabości i wady i zaczynamy się martwić? Podobnie jak trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto, tak serca ludzi, i nawet sprawiedliwych, pokrywają się cieniem troski.

Nie ma człowieka bez wad. Wszyscy mają wady. Przypuśćmy, że my martwimy się o nasze życie za 100%, a ktoś troszczy się tylko o 10% swego teraźniejszego i przyszłego życia. Ma problem tylko na 10% z 100%, a z pozostałymi 90% wszystko w porządku. A jednak z powodu tych 10% mamy wrażenie, że nam wszystkiego brak. Te 10% zaćmiewają inne 90%, ponieważ myślimy, że jesteśmy niedoskonali, słabi, bezsilni, zawsze popełniamy pomyłki, i przyszłość naprawdę nie może być lepsza. To czyni nas bezradnymi, bezsilnymi ludźmi.

A jednak w rzeczywistości nasz Pan powiedział: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Pan mówi: “Czy czegoś wam brak? Jeśli dziś wam czegoś brak, to tego już wystarczy, nie martwcie się o to, czego będziecie potrzebować w przyszłości. Nie martwcie się o jutrzejszy dzień, nie martwcie się przedwcześnie.” Pan powiada nam, że jutrzejszy dzień sam o siebie będzie się troszczyć.

Co powiada nam ta nauka? Jeśli nasze życie ma 100% troski, a teraz nas niepokoi tylko 10%, to powinniśmy myśleć tylko o troskach dnia dzisiejszego. Oczywiście, to nie znaczy, że w przyszłości nie będziemy mieć kłopotów. To nie oznacza, że nie mamy słabości i wad. Wszyscy je mamy. A jednak powinniśmy niepokoić się tylko o to, czego potrzebujemy w tym dniu. Nie powinniśmy się martwić o przyszłe kłopoty. Nasz Pan powiada, że nie powinniśmy rozczarowywać się co do siebie i odrzucać życie wiary, myśląc, że jesteśmy niedoskonali i nie możemy temu zaradzić.

Jesteśmy sprawiedliwymi ludźmi. Ale nie jesteśmy doskonali. Każdy ma defekty i słabości. Kiedy po raz pierwszy to odczuwamy, gdy tylko rodzimy się ponownie, nie martwimy się z tego powodu. Dlaczego? Dlatego, że jeszcze mamy nadzieję. Dlatego, że mamy nadzieję, że wszystko się zmieni. A jednak po pewnym czasie to zaczyna nas niepokoić. Nasze ciało się nie zmienia, kiedy prowadzimy życie wiary. Nawet Paweł nie mógł powiedzieć, że nie miał żadnych wad. Paweł powiedział: “Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, (co wiedzie ku) tej śmierci?” (List św. Pawła do Rzymian 7:24) Możemy zobaczyć, że on także był pełny kłopotów i słabości.

Dlatego mając problemy, nie powinniśmy myśleć o kłopotach przyszłości i umierać od ciężaru tych kłopotów. Jeśli na nas czekają problemy i słabości, możemy je rozwiązać z czasem, lecz nie porzucać życia wiary i nie umierać z powodu swej niedoskonałości. Oto słowo zachęty od naszego Pana. “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Możemy być śmieli w wierze w te słowa.

My, sprawiedliwi, powinniśmy żyć dla Boga i dla Jego sprawiedliwości. Choć my, sprawiedliwi, mamy wady, nasze życie jest doskonałe, gdy jesteśmy w Kościele Bożym. My, słudzy Boga, także żyjemy dla Boga. My także mamy wiele wad, kłopotów i słabych punktów. Ale czy musimy jedynie cierpieć z tego powodu i nie możemy iść do przodu? Wcale nie. My naprawdę nie martwimy się z tego powodu i idziemy do przodu z wiarą w Jego Słowo.

Niezależnie od tego, jak ciężko jest ukryć naszą słabość, wiemy, że nie możemy zmienić swego ciała, i dlatego możemy opuścić życie wiary. Dlatego właśnie nasz Pan powiedział: “Dlaczego się martwicie? Nie martwcie się o jutro. Nie martwcie się przedwcześnie o to, co mogłoby się wydarzyć jutro. Myślcie tylko o kłopotach dnia dzisiejszego.” Nie powinniśmy troszczyć się dziś, myśląc, że nie mamy nadziei, porzucać życie wiary, ponieważ niesiemy ogromny ciężar kłopotów, zasmucać się, tracić nadzieję i umierać.

Wszyscy mamy słabości ciała. Wszyscy mamy wady. Każdy dzień ma dosyć swojej biedy, dlatego nie trzeba myśleć o przyszłych cierpieniach i się troszczyć. Kiedy patrzymy na perfekcjonistów, czasami widzimy, jak oni przewidują swoją przyszłość i często schodzą z drogi, którą nawet nie szli. Patrzą na siebie i myślą: “Oto jaki jestem. Naprawdę nie jestem wart dzieł Pana i Królestwa Bożego. Życie wiary nie leży w mojej naturze.” Z powodu tych 10% kłopotów mogą poddać się rozpaczy i zresztą pozostawić życie wiary, mówiąc: “Nie mogę tego zrobić, dlatego porzucam życie wiary.”

Dlatego powinniście wiedzieć, że to jest podstęp diabła. Abyśmy się nie poddali takim troskom, Pan nam powiedział: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Choć nie jesteśmy doskonali w naszym ciele, Jezus zmył wszystkie nasze grzechy, dlatego powinniśmy troszczyć się tylko o dzisiejsze potrzeby. Jeśli naprawdę mamy jakiś problem, to w tym dniu powinniśmy troszczyć się tylko o ten problem. Oczywiście, czasami jesteśmy zdesperowani, ponieważ 10% naszych kłopotów zaćmiewają inne 90% naszego życia wiary. Ale powinniśmy gasić maleńkie iskry naszych kłopotów, zanim one spalą całą naszą wiarę. Powinniśmy wyznać, że Jezus zabrał wszystkie nasze słabości i wady wraz z naszymi grzechami, przyjąwszy chrzest od Jana Chrzciciela.

Powinniśmy uważnie słuchać, co Biblia mówi w Ewangelii św. Mateusza 6:34. Wszyscy sprawiedliwi, którzy zamyślają się nad sobą, powinni uważnie słuchać nauczania Pana. Powinniśmy uważnie słuchać, jak Jezus powiada nam, że nie powinniśmy się martwić o jutro. Nie powinniśmy myśleć o jutro, martwić się i porzucać życie wiary. Jeśli mamy kłopoty dziś, to troszczymy się trochę o dziś, a jeśli jutro będziemy mieć kłopoty, to zadbamy o nie jutro. Nie powinniśmy być podobni do perfekcjonistów, którzy myślą “O nie. Nie mogę iść za Jezusem,” popełniają samobójstwo, jak Judasz, i zostają głupimi chrześcijanami i pracownikami Bożymi. Czy rozumiecie, o czym mówię?

Czy w rzeczywistości martwicie się o swoją przyszłość? Oczywiście, tak. Często patrzymy na siebie i martwimy się o swoją przyszłość. Wszyscy ludzie, a osobliwie sprawiedliwi, często się martwią. Jeśli się martwimy o jutro, to umieramy duchowo. Od razu umieramy. Umierać dziś, nawet nie dożywszy do jutra, nie jest zbyt mądre.

Naszej wierze zawadzają kłopoty tego świata. To są kłopoty o jutro. To są kłopoty, które chowamy w naszych sercach i nie mówimy o nich innym ludziom. Przeszkadzają nam kłopoty o nasze dzisiejsze słabości i problemy, a także o możliwość ich powtarzania się w przyszłości. Chcemy własnymi siłami nieść ten ciężar i umrzeć, mówiąc: “Nie mogę o tym powiedzieć innym ludziom”? To nie jest zgodne z wolą Bożą.

Jak w “Podróży Pielgrzyma”, w której napisano o podróżowaniu do Królestwa Bożego, wszyscy jesteśmy pielgrzymami. Piotr także nazwał świętych “obcymi i przybyszami” (I List św. Piotra 2:11). Jesteśmy podróżnikami i przybyszami Królestwa, którzy żyją w tym świecie podobnie tymczasowo, jak wiatr. Podróżnik walczy z przeszkodami co chwila i co dzień. Nie możemy być podróżnikami, jeśli chcemy się martwić o to, “gdzie będziemy spać, gdzie odpoczniemy.” Troszczyć się od razu o wszystkie przyszłe problemy i rozczarowywać się nie jest zbyt mądre. Powinniśmy wykrzyknąć w naszym sercu: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.”

Powinniśmy z wiarą wyznać, mówiąc: “To prawda. Nauka naszego Pana jest prawdziwa. To naprawdę jest tak. Nasz Pan nauczał nas, że trzeba znosić codzienne cierpienia, że nie należy przedwcześnie cierpieć z powodu przyszłych trudności. Naprawdę, podobnie jak Pan naucza, znoszę moje codzienne cierpienia, i jeśli Bóg daje mi jakieś trudności, znoszę je w tym dniu, kiedy mi daje.”

Nie wiemy, co stanie się jutro, nie wiemy, jak ciężko nam będzie i jak wielkie będą nasze pomyłki. Codziennie możemy doznawać nowych trudności, ale mam nadzieję, że nie będziecie przeszkadzać woli Bożej z powodu tych trudności. My, sprawiedliwi, przestrzegamy woli Bożej przynajmniej na 90%. Tylko około 10% naszego życia stanowią nasze słabości. Każdy ma około 10% słabości. Dlatego nie powinniśmy zniechęcać się z tego powodu. A także nie powinniśmy umrzeć duchowo z tego powodu. Napisano: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Czy jesteście pewni, że dla was wystarczy znieść tylko dzisiejsze trudności? Tak, jesteśmy pewni.

Drodzy bracia chrześcijanie, czy macie cierpienia? Czy macie kłopoty? –Tak.– Jeśli dziś mamy cierpienia, to powinniśmy je znieść w tym dniu. Oto już wszystko. Jutro będzie nowy dzień. Mówię o tym wszystkim świętym i sługom Bożym: Pan powiedział nam: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Jak wielka jest ta prawda! Jak kosztowne jest to upomnienie!

Gdyby nasz Pan tego nie powiedział, wszakże troszczylibyśmy się z powodu naszych teraźniejszych problemów i nawet umieralibyśmy duchowo, przewidując wielkie przeszkody w przyszłości i mówiąc: “Muszę zrobić to samo w przyszłości.” To jest pesymizm Judasza Iskarioty. Judasz naprawdę pokajał się, kiedy zobaczył, że Jezus został osądzony, rzucił trzydzieści srebrników w świątyni, poszedł i powiesił się, mówiąc: “Muszę tak umrzeć.” Czy to znaczy, że był człowiekiem sumiennym? Nie! To nie jest wola naszego Pana.

Samobójstwo w celu przyjęcia na siebie odpowiedzialności za popełnione nieprawości nie jest jedynym przejawem posłuszeństwa przed Bogiem. “Dosyć ma dzień swojej biedy.” Nasze życie jest niedoskonałe i pełne kłopotów. Takie jest nasze życie. Jeśli jest nam przeznaczone męczyć się z powodu naszych wad, to powinniśmy cierpieć tylko teraz, kiedy wyjawiają się nasze wady. Mam nadzieję, że nie będziecie się męczyć przedwcześnie i nie umrzecie, nie odrzucicie wiary z powodu troski o przyszłość.

Nie powinniśmy być mistrzami swego życia. Bóg jest jedynym Panem dla nas wszystkich. To jest prawda, że im dłużej prowadzimy życie wiary, tym lepiej odczuwamy nasze wady. A jednak nie powinniśmy się martwić o to, co się stanie z nami jutro. Jutro będzie jutro, a dziś jest dzień dzisiejszy.

Oto czym mogę się z wami podzielić. Jeśli zrozumieliście, to jestem przekonany, że moje kazanie jest pomyślne. Oto dlaczego często powtarzam te słowa w czasie kazania.

Naprawdę jesteśmy skazani na śmierć, jeśli będziemy troszczyć się o jutro. I to się stanie, jeśli będziemy myśleć tylko o ciele. A jednak nasz Pan zbawił nas Swoim Słowem wody i Ducha. On uprzedza nas: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Nasz Pan zbawił nas od naszych kłopotów i wad. On nas zbawił. Drodzy bracia chrześcijanie, czyż to nie jest prawda? –Tak, to prawda.–

Ci, którzy odrzucili życie wiary, myślą o tym, co stanie się jutro, przedwcześnie się martwią i rozczarowują się co do wiary. Bardzo możliwe, że takich ludzi będzie jeszcze więcej. Oto dlaczego nasz Pan powiada nam: “Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.” Powinniśmy niepokoić się tylko o dzień dzisiejszy. Nie ma człowieka, który by nie miał cierpień, i Pan Bóg uczynił nas sprawiedliwymi, którzy mogą znieść wszystkie cierpienia z wiarą. Niezależnie od tego, czy my cierpimy z powodu własnych wad, czy dlatego, że Bóg daje nam cierpienia, powinniśmy znosić tylko te trudności, które mamy w tym dniu. Oto prawdziwa wiara. Nasz Pan zabrał wszystkie nasze słabości. Nasz Pan zbawił nas nie tylko od wszystkich naszych grzechów, lecz również od wszystkich naszych kłopotów. Jeśli wierzymy w to i podążamy za Panem, to odczuwamy, że dla nas już nie ma kłopotów, problemów, strachu i smutku.

Gdybyśmy dziś nie usłyszeli tej nauki, na pewno powiedzielibyśmy w swoim życiu wiary: “Hej, już się poddaję. Umieram!” Jestem pewny, że kiedy się zbliży przyjście Pana, będziemy widzieć wielu takich ludzi. Ponieważ przewidywanie tego czasu zmusza ludzi do ujawniania swojej niedoskonałości. Nasze kłopoty zwiększają się, ponieważ w świecie panuje chaos i życie zostaje ciężkie, ale nie powinniście przedwcześnie się martwić o jutrzejsze kłopoty i umierać już dziś. Mam nadzieję, że będziecie się troszczyć o problemy jutrzejsze tylko jutro. A także mam nadzieję, że uwierzycie, że każdy dzień ma dosyć swojej biedy.

Chcesz przeczytać więcej kazań o Ewangelii św. Mateusza? Prosimy kliknąć poniższy banner, aby dostać bezpłatną książkę o Ewangelii św. Mateusza.
The Gospel of Matthew

Cierpienia i kłopoty nie trwają wiecznie. Dla tych, którzy otrzymali przebaczenie grzechów, wiecznie trwa tylko Pan, zbawienie i Królestwo Niebieskie. A kłopoty są tymczasowe, lecz nie wieczne. Podobnie jak dzień może być jasny, chmurny, deszczowy lub słoneczny, tak my nie zawsze jesteśmy ludźmi świeckimi i duchowymi. Choć jesteśmy niedoskonali, my, sprawiedliwi, nie zawsze pozostajemy nieposłuszni. Choć jesteśmy niedoskonali, idziemy za wolą Bożą. Jezus już zadbał o wszystkie nasze wady. Dlatego mam nadzieję, że będziecie żyć z wiary w Słowo Boże. Jesteśmy wdzięczni za to, że Pan daje nam tę naukę, abyśmy nie upadli w nasze kłopoty. Ta nauka jest naprawdę wielka dla nas, żyjących w czasie dni ostatecznych, i dlatego jesteśmy naprawdę wdzięczni.

Co dzień cierpimy, ale dosyć ma dzień swojej biedy. Powinniśmy żyć dla błogosławionej woli Bożej dzięki wierze w to, że On codziennie daje nam nową siłę, aby przezwyciężać wszystkie trudności i problemy, które przeszkadzają nam w pracy dla ewangelii.

Alleluja!

Wstecz

 


Printable version   |  

 
Studia Biblijne
    Kazania
    Oswiadczenie wiary
    Czym jest ewangelia?
    Terminy biblijne
    Czesto zadawane pytania o wierze chrzescijanskiej
 

Zarejestruj się jako współpracownik
Dział współpracownika
   
Copyright © 2001 - 2017 The New Life Mission. All Rights Reserved.